DTS-ES – Matrix 6.1 i Discrete 6.1
Jak działa rozszerzony format surround od DTS?
15 czerwca 2000 roku DTS ogłosiło wprowadzenie nowego programu dla kina domowego – systemu DTS-ES (Extended Surround). Wraz z nim zaprezentowano nowy format DTS-ES Discrete 6.1, który po raz pierwszy umożliwiał zapis i odtwarzanie sześciu dyskretnych kanałów kierunkowych plus kanału LFE (6.1) na płytach DVD i CD. Wcześniej, niedługo po premierze Dolby Digital Surround EX powstałego we współpracy z THX Lucasfilm, DTS wprowadziło także własny wariant matrycowy – DTS-ES Matrix 6.1.
Poniżej przedstawiam analizę obu formatów i sposób ich działania.
DTS-ES Matrix 6.1
DTS-ES Matrix 6.1 jest funkcjonalnie bardzo podobny do Dolby Digital Surround EX. Oba systemy wykorzystują trzy kanały surround:
- lewy surround,
- centralny surround,
- prawy surround.
W obu przypadkach kanał centralny surround jest zakodowany matrycowo w kanałach lewym i prawym surround, dzięki czemu ścieżkę dźwiękową można nagrać w standardowym układzie 5.1 – bez dodawania nowych ścieżek na płycie DVD.
Podczas odtwarzania sygnał lewego i prawego surround przechodzi przez dekoder matrycowy (zasadniczo działający podobnie jak Dolby Pro Logic), który separuje z nich trzeci, centralny kanał surround.
Ograniczeniem tego podejścia jest brak pełnej separacji kanałów. Jak każde kodowanie matrycowe, również DTS-ES Matrix nie zapewnia 100% izolacji między trzema kanałami surround, co wpływa na precyzję lokalizacji i czystość panoramy przestrzennej.
DTS-ES Discrete 6.1
DTS-ES Discrete 6.1 stanowi rozwinięcie wersji matrycowej. Do standardowych kanałów DTS 5.1 dodano szósty dyskretny kanał surround, zapisany oddzielnie, co w teorii pozwala na uzyskanie pełnego układu:
- L, C, R
- LS, CS, RS
- LFE
Warto jednak zrozumieć, jak działa ta zgodność w dół, z której słynie system.
Wsteczna kompatybilność
Ścieżka 5.1 w DTS-ES Discrete wciąż zawiera zakodowany matrycowo kanał centralny surround – tak samo jak w DTS-ES Matrix. Dzięki temu:
- stare dekodery DTS odtworzą zwykłe DTS 5.1,
- dekodery DTS-ES Matrix „wyciągną” kanał 6.1 matrycowo,
- dopiero najnowsze dekodery DTS-ES Discrete odtworzą prawdziwy kanał dyskretny.
To sprawia, że format jest w pełni kompatybilny z każdym sprzętem DTS.
Dlaczego mimo wszystko nie jest to „czyste” 6.1?
Choć DTS-ES Discrete dodaje osobny kanał CS, to jednocześnie – dla kompatybilności – sygnał tego kanału musi być również obecny w kanałach LS i RS (w postaci zakodowanej matrycowo).
W dekoderze DTS-ES Discrete dzieje się więc następujące zjawisko:
- kanał CS odczytywany jest jako dyskretny,
- identyczny sygnał CS, obecny matrycowo w LS i RS, musi zostać z nich usunięty,
- proces polega na przesunięciu fazy oraz znoszeniu sygnału we wspomnianych kanałach,
- w praktyce nie da się uzyskać 100% separacji, więc LS, CS i RS nie są zupełnie niezależne.
To właśnie dlatego DTS-ES Discrete 6.1, mimo marketingowego hasła „dyskretne 6.1”, nie oferuje pełnej dyskretności dla wszystkich trzech kanałów surround.
Gdzie zapisany jest dyskretny kanał DTS-ES?
Nowy kanał centralny surround został umieszczony w dodatkowym, dotychczas niewykorzystywanym bloku danych data frame. Dzięki temu:
- DTS-ES Discrete zajmuje dokładnie tyle samo miejsca na płycie, co standardowy DTS 5.1,
- nie wymaga zwiększenia przepływności,
- nie zmienia struktury podstawowej ścieżki dźwiękowej.
Co jest potrzebne do uzyskania DTS-ES w kinie?
W przypadku kina rozwiązanie było równie proste jak przy Dolby Digital Surround EX. Aby stworzyć system trzech kanałów surround:
- do procesora kina podłącza się przystawkę DTS-ES Extended Surround,
- wejściem są sygnały LS i RS,
- wyjściem – trzy kanały: LS, CS i RS.
System ten był łatwy do wdrożenia, działał zarówno w salach kinowych, jak i w amplitunerach kina domowego pierwszej połowy lat 2000.


Podsumowanie
DTS-ES Discrete 6.1 to jedna z najciekawszych nowinek ostatnich lat w świecie dźwięku wielokanałowego. W przeciwieństwie do wcześniejszych rozwiązań opartych na matrycy, tutaj kanał tylny jest w pełni zapisany, bez żadnego „domyślania się” przez procesor. W praktyce daje to bardziej precyzyjne efekty za plecami i lepszą stabilność sceny dźwiękowej. System nie jest jeszcze szeroko używany, ale jeśli w kolejnym roku pojawi się więcej filmów z takim zapisem, to może być kolejny krok naprzód po DTS 5.1. Jak na razie technologia wygląda obiecująco – zobaczymy, czy producenci pójdą w tę stronę
